Jazda autonomiczna: odległa przyszłość czy teraźniejszość?
Odpowiedź na tak postawione pytanie wcale nie jest łatwa.
Odpowiedź na tak postawione pytanie wcale nie jest łatwa. Przepisy prawne w większości państw na świecie, nie pozwalają jeszcze na prowadzenie samochodu bez udziału kierowcy. Nie oznacza to jednak, że samochody mające takie możliwości nie jeżdżą po naszych drogach.
Doskonałym przykładem jest Audi A8, które już dziś spełnia wymogi poziomu trzeciego w pięciostopniowej skali jazdy autonomicznej. Co to dokładnie oznacza? Komputer może przejąć kontrole nad samochodem w czasie jazdy po autostradzie (kontroluje kierunek jazdy, odległość od poprzedzających pojazdów, odpowiada za tor ruchu, przyspieszenie i kierowanie) oraz w prostych sytuacjach drogowych w mieście. Kierowca musi przejąć kontrole nad pojazdem w trudnych bądź skomplikowanych sytuacjach drogowych w ruchu miejskim.
Czym charakteryzują się poszczególne poziomy jazdy autonomicznej?
- Poziom 0 oznacza pełną kontrolę kierowcy nad samochodem, brak jakichkolwiek funkcji automatyzacji jazdy.
- Poziom 1 to obecność najbardziej podstawowych systemów asystujących (takich jak aktywny tempomat czy asystent utrzymania pasa ruchu). Działać może jednocześnie jeden asystent a samochodem steruje kierowca.
- Poziom 2 charakteryzuje się częściową automatyzacją, np. w postaci systemu automatycznego parkowania czy jazdy w korku. Samochód zaczyna wykonywać pewne manewry za kierowcę, ale nadal potrzebna jest uwaga i skupienie kierowcy.
- Poziom 3 to automatyzacja warunkowa. W ściśle określonych warunkach (przede wszystkim szeroka i dobrze oznakowana droga) samochód może jechać sam. Teoretycznie, np. na autostradzie, samochód poradzi sobie bez udziału kierowcy.
- Poziom 4 oznacza wysoką automatyzację i możliwość przemieszczania się pojazdu bez udziału kierowcy. Wyjątkiem są trudne warunki na drodze (np. zimowe).
- Poziom 5 to pełna automatyzacja. Kierowca musi jedynie wprowadzić cel podróży.
Obserwowane w ostatnich dwóch latach przyspieszenie w rozwoju elektromobilności, współpraca kolejnych koncernów, a także prace nad legislacją i rozwojem infrastruktury w wielu krajach pozwalają oczekiwać, że już wkrótce prywatni użytkownicy będą mogli użytkować autonomiczne samochody. Koncern Volkswagen szacuje, że będzie to rok 2030. Wygląda na to, że na naszych oczach dokona się kolejna (r)ewolucja w motoryzacji.
Kroki milowe w rozwoju jazdy autonomicznej.