Elektryki bez tajemnic
Strażacy na co dzień dbają o nasze bezpieczeństwo. Udostępniliśmy elektryczne samochody Audi, aby przeszkolić strażaków w zakresie pojazdów elektrycznych.
Wiedza to podstawa
Strażak to zawód, który cieszy się ogromnym stopniem zaufania oraz poważania społecznego.
Strażak zajął pierwsze miejsce w zestawieniu najbardziej poważanych przez Polaków wykonywanych zawodów w 2023 r. (według raportu SW Research Sp. z o.o. „Aktualny ranking najbardziej poważanych zawodów (2023)
Nic dziwnego. Strażacy dbają o nasze bezpieczeństwo i często są pierwsi na miejscu wypadku. Strażacy też nieustannie się szkolą, aby móc nieść pomoc – w każdych warunkach.
„Szkolenie pozwala strażakom na zrozumienie, jak działają pojazdy elektryczne, jakie mają ograniczenia, jak działa ich system zasilania oraz jakie są najlepsze metody postępowania w przypadku wypadku czy pożaru. Samochody elektryczne wykorzystują różne technologie i mają inne procedury bezpieczeństwa niż pojazdy z silnikami spalinowymi. Szkolenie pozwala nam poznać unikalne zagrożenia z nimi związane, takie jak wysokie napięcie, specyficzne materiały stosowane w bateriach, układach chłodzenia czy ryzyko pożaru. Szkolenie z samochodów elektrycznych obejmuje również naukę specjalnych technik ratowniczych, które są konieczne do bezpiecznego ewakuowania poszkodowanych z takich pojazdów. Na przykład, zastosowanie odpowiednich technik i narzędzi do dezaktywacji napięcia w pojeździe celem uniknięcia porażenia prądem” – mówi mł. bryg. Adrian Wilczyński z KP PSP w Namysłowie.
„Strażacy byli bardzo mocno przygotowani na spotkanie. Zadawali dużo pytań. Panowie mieli swoje złącza symulujące podłączenie ładowania, aby przetestować blokadę samochodu. Jeżeli dojdzie do wypadku, auto jest w trybie „drive”, trzeba wiedzieć, co w takiej sytuacji zrobić. To, co interesuje służby najbardziej to to, gdzie znajduje się instalacja wysokiego napięcia. Na takich spotkaniach pokazuję i tłumaczę, jak to wygląda w przypadku samochodów elektrycznych. Szkolenie przeprowadziłem na elektrycznych modelach Audi: Q4 e-tron oraz Q8 e-tron. Przeprowadziłem kilka szkoleń i dostrzegam, że wiedza strażaków jest coraz większa oraz, że chcą oni tę wiedzę cały czas pogłębiać” – mówi Sebastian Cebula, technik serwisowy Audi.
CZY ELEKTRYKI STANOWIĄ ZAGROŻENIE?
Wokół elektryków krąży wiele mitów oraz przekonań. Odpowiedzią na wątpliwości jest rzetelna widza oraz fakty. Ryzyko pożaru samochodu elektrycznego w Polsce jest znacznie niższe niż ryzyko pożaru samochodu spalinowego.
Technologia budowy pojazdów elektrycznych bardzo dynamicznie się rozwija. Strażacy muszą być na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami i procedurami bezpieczeństwa. Systematyczne doskonalenie w tym zakresie pozwala na śledzenie nowych trendów i dostosowanie swoich umiejętności do zmieniających się warunków.
„Jesteśmy bardzo wdzięczni za dużą otwartość, fachowość i życzliwość w zakresie przedstawienia nam praktycznej wiedzy w zakresie budowy, funkcjonowania licznych systemów bezpieczeństwa oraz zasad eksploatacji samochodów elektrycznych” – dodaje mł. bryg. Adrian Wilczyński z KP PSP w Namysłowie.
Dowiedz się jakie jest realne ryzyko pożaru auta z napędem elektrycznym lub hybrydowym
Przeczytaj artykuł i "Łatwopalne samochody elektryczne"?
Szkolenie na samochodach Audi Q4 e-tron oraz Audi Q8 e-tron poprowadził: Sebastian Cebula, technik serwisowy Audi.
W szkoleniu udział wzięli strażacy z:
- Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Namysłowie
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Biestrzykowicach – Miodarach (Gmina
- Świerczów)
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Ligocie Książęcej (Gmina Namysłów)
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Smogorzowie (Gmina Namysłów)
- Ochotniczej Straży Pożarnej w Domaszowicach (Gmina Domaszowice)
#LELLEK pomaga
Lubimy pomagać, a ze Strażakami bardzo nam po drodze. Przypominamy historię Taty Michałka i jego przyjaciół strażaków, którzy wspólnie zdobyli Rysy, aby zdobyć środki na rehabilitację Michałka.
NA RYSY DLA MICHAŁKA - Przeczytaj artykuł o niezwykłej wyprawie opolskich strażaków
Piękna charytatywna akcja Strażaków z Opola
Na zdjęciu: Michałek ze swoim Tatą po wyprawie. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc w tej wyprawie.